wtorek, 24 czerwca 2008

1 wpis z hameryki.

No i jestesmy. Nowy wpis dopiero po tygodniu ale sie wkoncu udalo. Zazwyczaj brakowalo checi lub czasu. Odrazu uprzedzamy ze blog raczej bez polskiej czcionki bedzie porwadzony bo na kompach tutaj nie ma polskich znakow.
Co do samej ameryki to narazie zostala polizana przez szybe autobusu, jak jechalismy z NY na camp.
Sam camp nie jest duzy, troche niskich budynkow, korty, boiska do kosza, nogi i basebola. Pozatym ogromna jadalnia z kuchnia w ktorej mamy swoj zmywak:) Robota najgorsza nie jest ale sie dluzy, jedynie jest jazda po posilkach. Pracujemy razem z meksykanami, amerykanami i jednym rosjaninem. Pozatym jest jeszcze pare osob z PL.
Mysle ze w najblizszym czasie wpisy benda pojawialy sie czesciej, a moze nawet jakies foto sie uploadnie.
Pozdrawiamy wszystkich odwiedzajacych, podobno w pollandzie upaly, u nas na zmaine laje lub swieci slonce ale temp nie przekracza ok 25'C.

Przyslowie na dzis:
Kokaut i do przodu!

środa, 18 czerwca 2008

no to startujemy :)

No to startujemy! dzisiaj do Warszawki i jutro z rana samego wylot... jutro o tej porze(kolo poludnia) czasu ichsiejszego bedziemy juz w NYC ... ;] potem kimanko w hotelu na outskirtach i i wycieczka 5h autobusem najpierw do Albany a potem Brant Lake.
nastepny wpis juz z obozu jak sądze
pzdr :)